Ustaw jako stronę startową

Witam serdecznie :)

Dzuma - kazania

Dżuma - kazania ojca Penoluxa, analiza

Drugie kazanie ojca Penoluxa [penelu] w swojej treści zdecydowanie różniło sod pierwszego, wygłoszonego kilka miesięcy wcześniej. Pierwszą zasadniczą różnicą było to, iż kaznodzieja nie dzielił już społeczności Oranu na dwie kategorie „ja” i „wy” tylko „my”. Identyfikował się z mieszkańcami miasta. Mówił łagodniej, z większym namysłem niż za pierwszym razem. Wg niego chrześcijanie powinni traktować dżumę jako swoistego rodzaju próbę, która może stać się dla ludzi zamieszkujących Oran dobrodziejstwem.
             
Ksiądz nie próbował wyjaśniać zjawiska dżumy, starał się wpoić audytorium by nie próbowali nauczyć się tego, czego nauczyć się nie można. Wszystko to, czego człowiek nie potrafi ogarnąć rozumem powinien starać się zrozumieć poprzez wiarę, w oparciu o Boga. 

            Penolux mówi o dwóch kategoriach zła, koniecznym oraz bezużytecznym. Pod wpływem zdarzeń takich jak śmierć małego Filipa, syna sędziego Othona, czego kompletnie nie rozumie stara się jeszcze bardziej zawierzyć Stwórcy. Każde cierpienie ma według niego jakiś sens. W nieszczęściach spadających na ludzi wierzących powinni oni szukać pewnych pozytywów, jakiś wartości i chwil szczęścia, tego, co jest dla nich dobrodziejstwem. Ksiądz uważa, że prawdziwy chrześcijanin powinien przyjąć cierpienie jak część planu Boga. Nie można bowiem zaakceptować jednej rzeczy nie akceptując tym samym drugiej. 

Trzeba chcieć cierpienia, ponieważ Bóg tak chcę. Nie można być głuchym na głos Boga. Panelox przytacza tu dwa przykłady skrajnych ludzkich postaw, z jednej strony muzułmanów, pragnących śmierci chrześcijan, rzucających na nich swoje zadżumione odzienie. Z drugiej zaś mnichów z Kairu tak bardzo bojących się zarażenia tą śmiertelną chorobą, że w czasie komunii św. podawali oni hostię szczypcami by uniknąć dotknięcia ust chorych. Kaznodzieja stwierdził iż w czasie epidemii nie wolno ani na chwilę zarzucić środków ostrożności i rozsądnego postępowania ani też działań mających na celu wyjście z pozornie katastrofalnej sytuacji. Trzeba iść naprzód w ciemnościach, trochę na oślep i próbować czynić dobrze.    

Panelox przywołał także postać biskupa Belzunce podczas dżumy w Marsylii, który zrobiwszy wszystko, co wg niego należało zrobić, zamknął się w swoim domu, sądząc, że szalejąca wokół niego epidemia go nie dotknie. Mylił się jednak, gdyż zrezygnowani i opuszczeni mieszkańcy przerzucali przez wysokiego mury jego posiadłości ciała zadżumionych, by narazić biskupa na pewniejszą śmierć.  W ten sposób Panelox chciał uświadomić zgromadzonym, że podczas dżumy nie ma wysp. Dotyczy ona każdego z nas i każdy powinien z nią walczyć, bo pewnego dnia także i on może stać się jej ofiarą. Miłość to Boga jest miłością trudną, i czarno-białą, wszystko albo nic, bez półśrodków, całkowita wiara lub całkowite odrzucenie jego nauki.   

Ojciec Paneloux to jedna z kilku postaci powieści Alberta Camus (kamii), która w związku z epidemią dżumy diametralnie zmieniła swój światopogląd. Początkowo nieidentyfikujący się z mieszkańcami Oranu jezuita porównując zarazę do plagi egipskiej, do oddzielania przez Stwórcę ziarna od słomy czy poprzez alegorię ogromnej maczugi unoszącej się nad miastem oraz Lucyfera atakującego domy niewiernych stara się przekonać zgromadzonych w kościele, iż to, czego doświadczają jest karą za grzechy, za zepchnięcie spraw Boga i wiary na drugi plan. 

Wg kaznodziei żadna wiedza czy ludzkie działania nie są w stanie powstrzymać dżumy, tylko Stwórca może tego dokonać. On jeden, nikt inny. W drugim wygłoszonym przy mniejszym audytorium kazaniu ksiądz uważa siebie za członka społeczności Oranu. Pod wpływem widoku śmierci małego Filipa, syna sędziego Othona oraz po rozmowach z doktorem Riex w Paneloxie zachodzą pewne istotne zmiany. Staję on w pierwszym szeregu ratowników, ludzi walczących z dżumą. Stara się pomóc w opanowaniuepidemii. 

Jego drugie kazanie nacechowane jest walką, stanowi próbę przy jednoczesnym oparciu w Bogu zachęcenia zgromadzonych do aktywnego włączenia się w opanowanie choroby. Paneloxe umiera, zarażony dżumą, odchodzi z tego świata, będąc do końca wiernym Stwórcy. Jest przykładem człowieka wierzącego, który ewoluuje (rozwija się) w swych poglądach z biernej przyjmując postawę aktywną. W tej pełnej egzystencjalizmu książce jezuita pokazuję jak nie odchodząc od Boga można mu jednocześnie pomagać zwalczyć epidemię. Ksiądz to wzór kaznodzieja nawróconego, niosącego pomoc nie tylko słowem, ale i czynem. Wg niego cierpienie jest próbą, elementem wiary w Boga. Nie można, bowiem przyjmować od Stwórcy rzeczy dobrych, uchylając się jednocześnie od przyjmowania elementów wymagających od nas poświęcenia. Prawdziwy chrześcijanin nie zaniedbując środków zapobiegawczych wierzy w niemożliwy do objęcia rozumem zamysł Stwórcy.


Na niniejszej stronie można - między innymi - znaleźć znaczną liczbę tekstów mojego autorstwa z takich dziedzin jak: prawo, wiedza o społeczeństwie, historia, język polski, język angielski oraz recenzje filmów i stron internetowych :)

=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=
stat4u