Ustaw jako stronę startową

Witam serdecznie :)

Inglourious Basterds

Bękarty wojny (Inglourious Basterds)

Bękarty Wojny to koprodukcja amerykańsko-niemiecko-włoska, w której występuje kilka mniejszych czy większych gwiazd na czele z Bradem Pittem jako porucznikiem Aldo Raine'm - przywódcą "bękartów" czyli komandosów amerykańskich żydowskie pochodzenia mających za zadanie tylko jeden cel "zabijać nazistów" (każdy z nich ma zdobyć 100 skalpów żołnierzy III Rzeszy).

Film jest momentami niezwykle brutalny, pozbawiony patosu, nastawiony głównie na "krwawą zemstę" dotychczasowych ofiar na oprawcach.

Podzielona na rozdziały produkcja zaczyna się w pewnej francuskiej wiosce, do której przyjeżdża pułkownik Hans Landa (w tej roli Christoph Waltz - wg dużej części krytyków i widzów odtwórca najlepszej kreacji) w celu "zbadania" czy w domu jednego z chłopów nie są ukrywani Żydzi. SS-man po krótkiej rozmowie dociera do prawdy i zabija prawie wszystkich mających schronienie w domu francuskiego chłopa (przy czym "prawie" w tym filmie, tak jak w znanej polskiej reklamie zrobi ogromną różnice).

W kolejnych rozdziałach widzimy barwne i brutalne mordowanie nazistów przez oddział "bękartów", historię ich pseudonimów, sposoby uzyskiwania potrzebnych informacji, wpadki (jak np.: spotkanie w kawiarni w piwnicy) czy liczne zwycięstwa. Jednak prawdziwa "intryga" zarysowuje się wokół pewnego niewielkiego kina we Francji oraz wizyty najwyższych rangą przedstawicieli III Rzeszy na premierze filmu o "narodowym bohaterze", który to sam pośrednio sprowokuje jedną z większych "rzeźni" w historii światowego kina ostatnich lat.

Naziści zostali ukazani w filmie w sposób bardzo "lekki" w niektórych momentach (jak wtedy gdy wódź III Rzeszy opuszcza lożę z której ogląda "Dumę Narodu" -propagandowy film o pewnym strzelcu wyborowym- jedynie po to, by spytać jednego z (tylko) dwóch pilnujących loży Hitlera żołnierzy czy mają może gumę do żucia.

Film jest bardzo dobry, choć kończy się nieco schematycznie, lekko rozczarowuje, gdyż zakończenie jest w sumie proste do przewidzenia. Niemniej na pewno warto go obejrzeć, gdyż z pewnością ukazuje on oblicze II wojny światowej w nieco innym, trochę karykaturalnym ale jednak ciekawym wymiarze. Brad Pitt kilka miesięcy temu powiedział w jednym z wywiadów związanych z promocją filmu, iż "bękarty wyczerpują temat II wojny światowej", według mnie ten temat jest trudny do wyczerpania, a film Tarantino zmienia jedynie sposób postrzegania pewnych, utartych dotąd schematów, czas pokaże czy jest to jedynie drobny reżyserki "wyskok" czy "stała tendencja" kinematograficzna.

Na niniejszej stronie można - między innymi - znaleźć znaczną liczbę tekstów mojego autorstwa z takich dziedzin jak: prawo, wiedza o społeczeństwie, historia, język polski, język angielski oraz recenzje filmów i stron internetowych :)

=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=
stat4u