Ustaw jako stronę startową

Witam serdecznie :)

Panny z Wilka

"Panny z Wilka" - recenzja filmu

"Panny z Wilka" to niezwykłe opowiadanie. Zrealizowany na podstawie prozy Jarosława Iwaszkiewicza film to wielkie kino, które pozostaję w pamięci widzów jeszcze długo po obejrzeniu.             

Po piętnastu latach nieobecności dworek w Wilku odwiedza ciężko pracujący w Stokroci w ośrodku dla niewidomych dzieci Wiktor Ruben (Daniel Olbrychski). Powraca on  myślą do czasu, gdy panny z Wilka i życie dworku było dla niego oazą wszystkiego, co najlepsze, tradycji, polskości, piękna oraz dobra (był on wtedy młodym 22 letnim korepetytorem jednej z panien – Zosi). Wiktor usiłuje odtworzyć zetlałe już uczucia, odnaleźć zgubione momenty swego życia (obraz nagiej Feli, cztery noce, z Julcią). Aluzja do dzieła M.Prousta W poszukiwaniu straconego czasu nie jest tu przypadkowa. Kultywowany we wspomnieniach Rubena arkadyjski obraz przeszłości ulega znacznej korekcie. Życie w dworku widziane oczyma 37- letniego bohatera wydaje się
być nieciekawe oraz miałkie. Najładniejsza z sióstr – Jola, pomimo małżeństwa z mecenasem prowadzi życie bardzo swobodne, upodabniające ją do kobiet, co najmniej rozpustnych.

Julcia (Anna Seniuk), żona Edwarda Kaweckiego, mająca dwie córeczki: Fele i Kicie stała się cieniem samej siebie sprzed piętnastu lat. Mająca jednego syna – Antosia, rozwódka Kazia, choć nie mówi tego wprost czuję wielki żal i tęsknotę do Wiktora. Brakuje jej ich wspólnych etapów. Zosia (Stanisława Celińska) nie kryje swojej niechęci do Wiktora („nie miałeś nigdy w oczach moich powagi, śmiałam się z ciebie i nie lubiłam”). Z kobiet, które pozostały Ruben zafascynowany jest tylko młodą Tunią. Przypomina mu ona Felę, którą bardzo kochał („wzdychasz jak zakochany –mówi Tunia do modlącego się na grobie Feli bohatera). Konflikty i małoduszne zawiści dzielące mieszkańców Wilka budzą dodatkową niechęć.

Panny z Wilka już nie istnieją („Tu owce zjadają wilki”) Zostały one zastąpione przez starzejące się kobiety, staromodne dziedziczki. Tylko przyroda pozostaje nadal piękna i młoda. Ruben opuszcza Wilko beż żalu, bez poczucia zdrady, przekonany, że praca, do której ma powrócić, przyniesie mu więcej autentyzmu niż jałowe wspomnienia pustego świata przeszłości. Sprowadzony na ziemię Ruben z nowymi siłami wraca do swych codziennych obowiązków.

Wprawdzie właśnie taką drogę obiera główny bohater utworu, ale nie jest on w pełni przekonany, co do słuszności swojej decyzji („bo pociąg sobie pójdzie, a jutro już bym może stąd nie wyjechał”). Jedyne, co mu pozostaje to nabyta pewność przemijania i niedostępność ideałów („Raz na zawsze wiedział teraz, że wszystkie te rzeczy tak, jak istnieją naprawdę są nieosiągalne”)              

Nominowane do Oscara dzieło Andrzeja Wajdy(druga nominacja) w pełni wydobywa magiczne piękno Wilka. Na szczególną pochwałę zasługuję Daniel Olbrychski, który w bardzo umiejętny sposób przedstawił postać głównego bohatera opowiadania – Wiktora Rubena.             

Utwór Jarosława Iwaszkiewicza, kreacje Daniela Olbrychskiego, Anny Seniuk i Stanisławy Celińskiej oraz mistrzowska reżyseria Andrzeja Wajdy i wspaniałe zdjęcia Edwarda Kłosińskiego, muzyka oraz scenografia powodują, że zrealizowany w 1979 roku dramat ogląda się z wielką przyjemnością i zainteresowaniem.

Na niniejszej stronie można - między innymi - znaleźć znaczną liczbę tekstów mojego autorstwa z takich dziedzin jak: prawo, wiedza o społeczeństwie, historia, język polski, język angielski oraz recenzje filmów i stron internetowych :)

=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=
stat4u