Ustaw jako stronę startową

Witam serdecznie :)

Przedwiosnie

Przedwiośnie

Cezary Grzegorz Baryka – główny bohater Przedwiośnia Stefana Żeromskiego jest przykładem człowieka złaknionego sprawiedliwości, czynnie sprzeciwiającego się złu błądzącego w imię prawdy. Baryka przyszedł na świat wraz z początkiem XX wieku w odległym i egzotycznym dla Polaków - Baku. Cezary miał wspaniałe dzieciństwo. Jako chłopiec był bardzo rozpieszczany. Stale otoczony miłością obojga rodziców, którzy oprócz luksusu zapewnili swojemu jedynakowi również odpowiednich nauczycieli. Zapewne sielanka ta trwałaby jeszcze bardzo długo, gdyby nie wybuch I wojny światowej, i co za tym idzie powołanie do wojska dla głowy domu – Seweryna Baryki.             

Młody Baryka poczuwszy niczym nieskrępowaną wolność staję się stopniowo coraz bardziej agresywny i nieposłuszny. Wybuch rewolucji przyjmuje z wielkim entuzjazmem, łatwo ulega kłamliwym frazesom i wykorzystując ogólny chaos polityczno-prawny, w poczuciu siły i pewności siebie policzkuje dyrektora gimnazjum. Czarek namiętnie chłonie retorykę wieców i zebrań agitacyjnych. Ośmiela się nawet zadenuncjować majątek własnej rodziny. W końcu jednak w duszy chłopca zwycięża miłość do matki i solidarność z nią w nędzy i poniżeniu. Po jej śmierci, po okresie straszliwych doświadczeń przy uprzątaniu zwałów trupów osobą najbliższą dla młodego, Baryki staje się ojciec, który odnalazł swego syna i postanowił go duchowo i fizycznie ocalić, poprzez wyrwanie z piekła rewolucji i wywiezienie chłopca do Polski.             

„Nie zginąłeś! – woła bohater – o cóż za szczęście!” Był to chyba najpiękniejszy dzień w życiu Czarka. Podróż do Polski przez zrewolucjonizowaną Rosję stała się ważną lekcją dla tego młodego człowieka. To, co chłopiec na własne oczy widział i czego doświadczył nie zgadzało się z rewolucyjną teorią i propagandą. Ojciec podtrzymuje jego siły a uwagę stale kieruje  ku Polsce, snując nawet utopijne plany o kraju żyjącym w powszechnym dostatku, zdrowiu, w kulturze i pięknie, w szklanych domach. W sercu Cezarego rywalizują dwie sprzeczne ze sobą idee. Pierwszą jest program rewolucji mającej przynieść sprawiedliwość i równość, drugą - mit i obraz Polski, do której ustawicznie tęskniła jego matka, który ciągle przypomina mu ojciec, jako tradycję przekazywaną z pokolenia na pokolenie, jako obowiązek walki o wskrzeszenie kraju przodków. W tym stanie ducha Cezary przekracza granicę i przeżywa kolejne rozczarowanie patrząc na przygraniczne miasteczko z wszechobecną nędzą, brudem i błotem.             

Cezary zaczyna stopniowo poznawać Polskę. Broni jej przed najazdem armii radzieckiej. Zawiera znajomość z bogatym ziemianinem - Hipolitem Wielosławskim, który w ramach rewanżu za uratowane mu życie przez Barykę zaprasza go do swojego majątku. W Nawłoci Czarek styka się z nieznaną sobie dotychczas klasą właścicieli ziemskich. Wieloma rzeczami jest oczarowany, ale potrafi również spojrzeć na wszystko krytycznie, często z pozycji buntownika, gdyż ma przed oczyma niewyobrażalny zbytek, luksusy, ale również butę posiadaczy i pokorę biedy. Dopiero ciosy szpicrutą zadane Cezaremu przez pana Barwickiego oraz bolesne słowa Laury skierowane do młodzieńca, sprawiły, że Baryka otrzeźwiał. Czarek znów poczuł się obcym i samotnym. Zrozumiał jak dwór i wieś są anachroniczne, jak ludzie są zacofani, ciemni, jak ciężko będzie przeprowadzić reformy.             

Po powrocie do stolicy i zamieszkaniu u kolegi Buławnika Cezary poznaje miasto. Poznaje rozmiary zaniedbań społecznych. Jest przedmiotem agitacji komunistycznej doktrynera Lulka. U Szymona Gajowca, podczas pomocy przy przygotowywaniu książki, poznaje ideologów państwowości. Dyskutuje nad ideałami nowej Polski. Niecierpliwy młodzieniec odrzuca drogę przemian ewolucyjnych, powolnych reform. Nie podzielał sentymentów wobec kombatantów przeszłości, nie żywi kultu dla „cudu” odzyskania wolności. W jego oczach jawi się kraj chory od nagromadzonych niesprawiedliwości, gnębienia przeciwników politycznych oraz ucisku obcych narodowości. Na zebraniu komunistów, po wysłuchaniu drętwych referatów o walce klas, o konieczności zwycięstwa robotników nad burżuazją, o państwie jako narzędziu przymusu itd.,  Teoria a praktyka to dwie zupełnie różne rzeczy. Baryka wyraźnie odcina się od idei komunistycznej i zbiorowej odpowiedzialności.            

Decydujące dla zrozumienia postawy Baryki są monologi w czasie włóczęgi po zimnej, błotnistej, warszawskiej ulicy oraz refleksje snute w kawiarni, które nasunął mu widok policjanta za oknem. W ówczesnej sytuacji przedstawiciele tej profesji byli najbardziej napiętnowaną grupą zawodową. Traktowani jako narzędzie nacisku, ludzie znęcający się nad więźniami politycznymi, członkami innych narodowości, stróże dóbr posiadaczy. Bez nich bezkarni byliby zbóje, anarchiści oraz oszuści. Cezary, chociaż z trudem, to jednak popiera państwo, niebezpieczeństwo dla niego dostrzega w braku reform, w narastającej rozpaczy tych, którzy utracili nadzieję. W rozmowie z Szymonem Gajowcem mówi mu to wprost. „Boicie się  czynu, wielkiej reformy agrarnej, nieznanej przemiany starego więzienia. (...) Jaką wy macie ideę Polski w tym świecie nowoczesnym ? Polsce trzeba na  wielkiej idei! Niech to będzie reforma rolna, stworzenie nowych przemysłów, czyn wielki, którym ludzie mogliby oddychać jak powietrzem. Tu jest zaduch”             

W końcowej scenie powieści pierwszego dnia przedwiośnia Baryka pod rękę z Lulkiem idzie na czele pochodu komunistów zmierzających w stronę Belwederu. Gdy tłum przegradza wojsko i duch woli demonstracji wśród ludzi słabnie, Cezary wysuwa się przed maszerujących. Fakt ten świadczy o tym, że młodzieniec wcale nie popiera komunistów i nie pragnie zniszczenia państwa polskiego.  Pragnie by w kraju żyło się lepiej, by pracownicy nie musieli więcej strajkować, by władza zdawała sobie sprawę z sytuacji, z nastrojów społecznych, by nie lekceważyła zwykłych ludzi.             

Analizując postać Cezarego Baryki należy pamiętać, iż postrzega on świat oczyma człowieka dopiero, co wkraczającego w dorosłość. Jest po młodzieńczemu zaborczy, witalny, buntowniczy. Z drugiej zaś strony trzeba wziąć pod uwagę fakt, iż Baryka został niezwykle ciężko doświadczony przez los. Rewolucja, wojna, kłopoty z określeniem własnej tożsamości zarówno narodowej, jak i etyczno-moralnej to sprawy, z którymi nie poradziłaby sobie znaczna część dorosłych. Czego więc wymagać od nastolatka? – samotnego i pozbawionego oparcia ze strony rodziny, zdanego tylko i wyłącznie na siebie.


Na niniejszej stronie można - między innymi - znaleźć znaczną liczbę tekstów mojego autorstwa z takich dziedzin jak: prawo, wiedza o społeczeństwie, historia, język polski, język angielski oraz recenzje filmów i stron internetowych :)

=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=
stat4u