Ustaw jako stronę startową

Witam serdecznie :)

Status Prawny Komisji

Status Prawny i Znaczenie Faktyczne Komisji Śledczych w świetle Ustawy oraz orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego
 
„(...) Komisja śledcza nie jest organem, którego pozycja i właściwości zależą tylko i wyłącznie od kreującej go uchwały. Nie wystarczy (...) samo nadanie pewnej komisji sejmowej nazwy „Komisja Śledcza”, aby była ona nią w rzeczywistości (...)”.

Tematyka komisji śledczych już od wielu lat stanowi w naszym kraju (począwszy od słynnej, komisji śledczej w kwestii zbadania okoliczności sprawy Rywina) jeden z najbardziej chwytliwych medialnie tematów epatujących widzów niemal każdego dnia w ciągu którego toczą się jej - przeważnie burzliwe – obrady we wszystkich możliwych środkach masowego przekazu.

W polskim społeczeństwie praca sejmowej komisji śledczej odbierana jest dwuznacznie; z jednej strony być może - dostarcza ona dużej dawki humoru, z drugiej natomiast pozwala obywatelom zaznajomić się z aktualnymi „gwiazdami sceny politycznej”, bądź też wykreować nowe ikony polityki, które przy okazji najbliższych wyborów stają się z reguły czołowymi asami w tali rywalizujących o władze ugrupowań - tak jak przy okazji obrad „komisji Rywina” - poseł Zbigniew Ziobro – reprezentujący barwy Prawa i Sprawiedliwości czy Jan Maria Rokita – wówczas Platforma Obywatelska (niedoszły „premier z Krakowa”).

W ramach „Sejmowej komisji śledczej do zbadania ujawnionych w mediach zarzutów dotyczących przypadków korupcji podczas prac nad nowelizacja ustawy o radiofonii i telewizji” widzowie (w tym także i ja) mogli usłyszeć i zobaczyć szereg zabawnych zwrotów, które przeszły do klasyki polskiego życia politycznego (takich jak chociażby: „Kolorowe skarpetki to symbol walki ze stalinizmem. Wszyscy bikiniarze chodzili w kolorowych skarpetkach” – powiedział zeznający przed komisją Adam Michnik, na co spontanicznie zareagowała posłanka SLD Anita Błochowiak – „Mówi się, że pedały też”) same zaś obrady komisji pozwoliły wypełnić telewizji (zwłaszcza stacjom nadającym program informacyjny 24 godziny na dobę, głównie - "TVN 24" oraz ówczesnej regionalnej "TVP 3" - dzisiejszej "TVP info") ramówkę i zaoszczędzić pieniądze na produkcje kolejnych „oper mydlanych”, gdyż śledzenie zabawnych, ale czasem również nad wyraz poważnych i ważkich dla losów państwa spraw i bieżących zmagań polityków było znacznie bardziej interesujące niż oglądanie opartych na fikcji programów.

Powoływanie kolejnych komisji śledczych staje się często (by nie użyć słowa „zawsze”) okazją do politycznych przepychanek, dotyczących chyba większości wszystkich możliwych zagadnień z nią związanych, zarówno bezpośrednio, jak i pośrednio. Dla rywalizujących ze sobą polityków – sens pytań zadawanych świadkom nie ma tak naprawdę większego znaczenia, liczy się tylko „efekt medialny” (wizerunek w środkach masowego przekazu).

Kłótnie dotyczą niemal wszystkich aspektów działalności, takich jak - liczba członków, ich przedstawicielstwa według opcji politycznych, sposobu zadawania pytań, stylu zwracania się do świadka, wyrażania swoich indywidualnych, nierzadko kontrowersyjnych opinii mających niewielki związek z toczącą się sprawą bądź też formułowanie wniosków na podstawie jedynie fragmentarycznych lub nieprawdziwych przesłanek.

 
By nie zostać posądzonym o zarzut gołosłowności należy w tym miejscu podać kilka przykładów. Tak, więc komisja śledcza to organ o bardzo niesprecyzowanych kompetencjach. Często trudno jest ustalić, jaki jest dokładny tryb przesłuchiwania świadków przez członków tego „ciała”. Osoba, która staje przed komisją w celu złożenia zeznań może być praktycznie spytana o wszystko, zarówno o to, co ma związek z zakresem prac komisji, jak i o to, co z punktu widzenia jej członków powinno być dla niej kompletnie obojętne (indyferentne).

19 listopada 2008 roku przesłuchiwany przez komisje śledczą do spraw „rzekomych” nacisków – były premier Andrzej Lepper został zapytany przez posła Prawa i Sprawiedliwości Arkadiusza Mularczyka o liczbę posiadanych przez siebie telefonów. Poseł Mularczyk słysząc, że odpowiedź nie ma związku ze sprawą, odrzekł: „Właśnie ma, to pokazuje czy jest pan wiarygodny”.

Pozbawianie wiarygodności osób (a tym samym i składnych przez nie zeznań) przed komisją lub też ich gloryfikacja w zależności od tego czy dana „persona” aktualnie znajdująca się przed obliczem szanownego „organu” cieszy się ich sympatią czy też ma z nimi jakiś zatarg – to stała cecha wszystkich powstałych dotychczas komisji śledczych.

„(...) Czarny PR polega w ogromnej mierze na wypowiadaniu sądów nieweryfikowalnych. Nie jesteśmy przecież w stanie stwierdzić, w oparciu o liczbę posiadanych telefonów, czy ich posiadacz jest wiarygodny, czy nie. Nie ma to jednak większego znaczenia. Znaczenia nabiera natomiast upubliczniona wątpliwość, zasiana przez Mularczyka. A Mularczykowi, jako posłowi PiS-u bardzo zależy na odebraniu Lepperowi wiarygodności. Zwłaszcza w sytuacji, gdy reputacja prezesa PiS i byłego premiera, Jarosława Kaczyńskiego, jest właśnie poddawana w wątpliwość. Oko za oko, ząb za ząb (...)”1.

 
W III RP powstało dotychczas sześć komisji śledczych (Komisja Śledcza do zbadania okoliczności tragicznej śmierci byłej posłanki Barbary Blidy, Komisja śledcza ds. banków i nadzoru bankowego, Komisja śledcza ds. nielegalnego wywierania wpływu na funkcjonariuszy służb specjalnych i wymiaru sprawiedliwości, Komisja śledcza ds. prywatyzacji PZU, Komisja śledcza w sprawie PKN Orlen, Komisja śledcza w sprawie afery Rywina).
Konstytucyjny zakres i przedmiot działań komisji śledczej („tryb działania”) zdefiniować najpełniej można poprzez „ustawę sejmu Rzeczypospolitej Polskiej o sejmowej komisji śledczej z 21 stycznia 1999 roku” oraz orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego dotyczące materii i sposobu prowadzenia jej prac. 

Już na wstępie, nie wdając się w niepotrzebne dywagacje można stwierdzić, iż – oprócz oczywiście tego, co zostało już częściowo nadmienione, że komisja jest ciałem stricte politycznym (partyjnym) i kompletnie subiektywnym oraz stronniczym – warto wspomnieć, iż znaczna część świadków, (czego wymownym przykładem było „składanie” zeznań przez Lwa Rywina) uchyla się od odpowiedzi na skierowane w ich stronę pytania (najczęściej dotyczące zagadnień kluczowych dla prowadzenia sprawy na podstawie wszelkich odmian artykułu 11 – przeważnie – Art.11 e „Osoby obowiązane do zachowania tajemnicy państwowej mogą być przesłuchane co do okoliczności, na które rozciąga się ten obowiązek, tylko po zwolnieniu ich od obowiązku zachowania tajemnicy przez właściwy organ.”), przez co „niekiedy” raport sporządzony z prac takiej komisji opiera się miejscami wyłącznie na przypuszczeniach i osobistych sądach, mogących nie zawsze mieć merytoryczny charakter. 

W związku ze zbyt szerokim zakresem zadań komisji śledczej „do zbadania rozstrzygnięć dotyczących przekształceń kapitałowych i własnościowych w sektorze bankowym oraz działań organów nadzoru bankowego w okresie od 4 czerwca 1989 do 19 marca 2006 roku” jedynego tego typu organu sejmu V kadencji (2005 – 2007) została ona uznana przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodną z obowiązującą ustawą zasadniczą. 

Zgodnie z polską ustawą zasadniczą z 2 kwietnia 2007 roku Sejm może powołać komisje śledczą do zbadania określonej sprawy (artykuł 111 ustęp 1 „Sejm może powołać komisję śledczą do zbadania określonej sprawy.” oraz ustęp 2 „Tryb działania komisji śledczej określa ustawa.”)

Według wnioskodawcy kwestia będąca meritum ustanowienia komisji winna być jednostkowa. W Uchwale wymieniono dwie kategorie spraw, które ma badać Komisja – „rozstrzygnięcia dotyczące przekształceń kapitałowych i własnościowych w sektorze bankowym” oraz „działania nadzoru bankowego w podanym okresie”

Jeśli chodzi o pierwszą kategorie to trudno jest wywnioskować, jakiego typu rozstrzygnięcia podlegają kontroli. Uchwała powołująca komisje nie określa ani ogranu, który je wydał ani też przedmiotu tych rozstrzygnięć. Sformułowanie „przekształcenia kapitałowe i własnościowe” jest skrajnie nieprecyzyjne, dopuszcza wiele możliwych hipotez, którą mogą zostać w nim zawarte. 

Natomiast w drugiej kategorii spraw przedmiot badania komisji śledczej obejmuje bliżej nieokreśloną, lecz potencjalnie ogromną liczbę postępowań administracyjnych o rozmaitym charakterze.

Oddanie w ręcę członków komisji śledczej kompetencji do weryfikowania i oceny decyzji nadzoru bankowego, które to ze swojej istoty podlegają kontroli sądowej mogłoby doprowadzić do patologicznej w demokratycznym państwie prawa sytuacji, gdzie organ sejmowy przejąłby kompetencje władzy sądowniczej, a co za tym idzie niezawisłych sądów.

 
„(...) Trybunał stwierdził, że niedopuszczalne jest tworzenie komisji śledczych dla kontroli działania osób prywatnych lub przedsiębiorców. Konstytucyjna wolność jednostki i jej konstytucyjne prawa mogą być ograniczone - ale tylko w drodze ustawy, wyłącznie ze względu na wartości określone w art. 31 ust. 3 Konstytucji i w takim zakresie, który nie skutkuje naruszenia istoty wolności lub prawa (...)”.2
 
Organ ten może funkcjonować jedynie na podstawie aktu normatywnego takiego jak ustawa, gdyż tylko ona zdolna jest określać prawa i obowiązki nakładane na obywateli państwa. Szereg wątpliwości związanych z prawidłowym funkcjonowanie państwa rozwiało, moim zdaniem, pierwsze orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego odnośnie statusu prawnego komisji śledczych. „(...) Niewątpliwie jednak ujawniły się liczne braki prawnego uregulowania działalności komisji śledczych, zwłaszcza, gdy chodzi o rozgraniczenie ich dochodzeń z równoległymi działaniami sądów czy prokuratury (...)”.3

Uprawnienie do tworzenia komisji śledczych należy do szczególnych procedur kontrolnych parlamentu. „(...) celem kontroli parlamentarnej jest zapewnienie funkcjonowania aparatu państwa zgodnie z interesem Narodu (...)” 4

Wydawać by się mogło, iż poniższe sentencje stanowią wystarczający składnik potrzebny do prawidłowego i pozbawionego większych niedogodności funkcjonowania komisji śledczych powoływanych przez Sejm, w istocie jednak, ponieważ organ ten jest całkowicie pozbawiony charakteru apolityczności podobnych orzeczeń TK w przyszłości zdarzyć się może wiele, uważam, że będzie tak przy powoływaniu każdej bardziej istotnej komisji śledczej, której prace mogą mieć wpływ na wynik kolejnych wyborów parlamentarnych, a tym samym przeważnie zmianę rządzącego ugrupowania.

„(...) można (...) wyobrazić sobie sytuację (...) – w której dany czyn nie zostanie uznany za przestępczy, ale obciąża politycznie daną osobę. W takim przypadku Sejm ma prawo wyciągać konsekwencje polityczne po rozpatrzeniu prac komisji, nie czekając na prawomocne zakończenie postępowanie prokuratorskiego lub sądowego” 5

„(...) w ocenie Trybunału Konstytucyjnego konstytucyjne zasady niezależności sądów oraz niezawisłości sędziów nie zakazują badania przez komisję sprawy pomimo, że okoliczności i zdarzenia stanowiące przedmiot badania komisji stanowią lub stanowiły przedmiot badania w postępowaniu sądowym (...)” 6 Zatem tak fundamentalna dla „demokratycznego państwa prawa” zasada jak trójpodział władzy nie została w tej kwestii naruszona. 

Zasadniczo inny charakter prac prowadzonych w trakcie obrad komisji śledczej a postępowania sądowego wyklucza możliwość podnoszenia skargi o niekonstytucyjność przepisów ustawy szczególnej – o sejmowej komisji śledczej z konstytucją. „(...) celem postępowania sądowego w sprawie karnej jest rozstrzygnięcie o odpowiedzialności karnej danej osoby. Natomiast celem komisji śledczej jest zbadanie działalności danego organu władzy publicznej, a w szczególności ustalenie zakresu i przyczyn nieprawidłowości w jego funkcjonowaniu. Zebranie informacji umożliwia Sejmowi podjęcie niezbędnych kroków politycznych celu przeciwdziałania nieprawidłowościom i usprawnienia działania aparatu państwowego. Mogą one polegać, na przykład, na zmianie obowiązującego ustawodawstwa lub na pociągnięciu do odpowiedzialności politycznej określonych osób. Mogą one polegać również na pociągnięciu danej osoby do odpowiedzialności konstytucyjnej. Przedmiot badań komisji śledczej nie pokrywa się zatem z przedmiotem badania sądu (...)” 7

26 listopada 2008 roku Trybunał Konstytucyjny wydał – jak na razie - ostatnie związane z pracą komisji śledczych – orzeczenie. TK uznał, iż zasadniczo komisja śledcza do spraw „rzekomych” nacisków została ustanowiona w sposób zgodny z polską ustawą zasadniczą, lecz część spraw, którymi ma ona obowiązek się zajmować jest jednak sprzeczna z konstytucją. 

Trybunał Konstytucyjny zakwestionował między innymi – możliwość ustalania przez komisję, czy niszczono dowody stosowania podsłuchów oraz kto konkretnie z rządu Prawa i Sprawiedliwości lub władz CBA, ABW czy policji ujawniał tajemnice śledztwa w celu odniesienia korzyści. Według Trybunału nie powinno to leżeć w zakresie i być celem prac komisji śledczej. 

Oskarżenia o stronniczość i niekompetencje padały pod adresem TK jak można było się domyśleć przede wszystkim ze strony polityków opozycji (zwłaszcza członków klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości), którego prezes – Jarosław Kaczyński – pytany przez dziennikarzy w Sejmie, czy nie obawia się, że nawet, jeśli TK orzeknie, że uchwała powołująca komisję nie jest zgodna z konstytucją, to PO zrobi wszystko, by kontynuować jej działalność – odrzekł, iż „nie wiem, co orzeknie Trybunał. Jeżeli ma odrobinę przyzwoitości, to wiadomo, co orzekł przy bankowej komisji, jeśli orzeknie coś innego, to się kompletnie skompromituje, okaże się po prostu instytucją partyjną”.

Warte podkreślenia jest to, iż pięcioro sędziów Trybunału Konstytucyjnego złożyło „votum separatum”. Maria Gintowt – Jankowicz (Trybunał uznając konstytucyjność uchwały Sejmu – „zerwał z dorobkiem orzeczniczym TK”), Teresa Liszcz, Mirosław Granat, Zbigniew Cieślak oraz Wojciech Hermeliński nie zgadzają się z uznaniem za zgodną z ustawą zasadniczą znacznej części uchwały Sejmu RP powołującej do życia komisję śledczą ds. „rzekomych” nacisków.

Sędziowie Ci uznają, iż podobnie jak orzeczenie TK w sprawie komisji śledczej do spraw banków tak i w tej sprawie zakres spraw przeznaczonych do zbadania przez komisje został niedookreślony, co ich zdaniem narusza konstytucje.

Czy zatem na podstawie powyższych rozważań da się skonstruować wniosek, że fakt istnienia sejmowych komisji śledczych stanowi obiektywną przesłankę dla zagwarantowania obywatelom Rzeczypospolitej możliwości realnego weryfikowania ich politycznych przedstawicieli ? Czy można postawić wniosek, iż społeczeństwo – szczególnie dzięki istnieniu organu sejmowego, takiego jak komisje śledcze – urzeczywistnia swoje prawa wynikające z artykułu 61 Konstytucji RP z 2 kwietnia 1997 roku ?

Według mnie faktem oczywistym jest, że jakiekolwiek działania komisji zmierzają w celu zdobycia poklasku społecznego, przeciągnięcia chociażby drobnej części elektoratu konkurencyjnej partii na swoją stronę.

Z moich obserwacji wynika, iż znaczna ilość zdań, uwag czy kwestii wygłaszanych przez obradujących członków komisji nie dotyczy meritum sprawy, a największym mankamentem tego organu jest właśnie jego skład, który rzadko kiedy zapewnia możliwość dotarcia do prawdy, nawet w błahych sprawach.

Były członek klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości, nazywany też „trzecim bliźniakiem” – Ludwik Dorn, powiedział 14 lutego 2003 roku, że publiczne transmitowanie obrad relacji w telewizji komisji śledczej jest jej wielką siłą i zaletą.

"Gdyby posiedzenia komisji nie były transmitowane, to być może nie rozszerzono by kręgu osób, co do których można stawiać pewne pytania. To nadal trzymałoby się wersji jednego biznesmena o kłopotach natury psychiatrycznej"

W pełni zgadzam się z tą opinią. Moim zdaniem prawdopodobieństwo, że osoba specjalnie nie interesująca się polityką, nawet nie zawsze oglądająca serwisy informacyjne zainteresowałaby się sprawą obrad komisji śledczych, gdyby nie „trąbiono” o nich całymi dniami we wszystkich możliwych środkach przekazu byłoby znikome.

Napięcia związane z pracami komisji śledczej do sprawy zbadania „afery Rywina” były ogromne. Tak naprawdę to właśnie zamieszanie polityków SLD w głośnym medialny spór dotyczący korupcji na olbrzymią skalę spotęgowane problemami z „lokalnymi baronami Lewicy” w województwie Świętokrzyskim spowodowało upadek rządów Lewicy przy okazji kolejnych wyborów parlamentarnych.

“Albo wreszcie opublikujecie raport Sejmu w sprawie Rywina, albo niech sejmowa komisja śledcza do sprawy Rywina wznowi pracę i przesłucha prezydenta - taki pomysł przedstawił w czwartek Jan Rokita (PO), członek rywinowej komisji.” 8

Plotki i doniesienia medialne, a w końcu głośne wyjście przesłuchiwanego przez komisję śledczą (problemy ze złożeniem wyjaśnień) marszałka Włodzimierza Cimoszewicza spowodowały (przynajmniej nieoficjalnie) rezygnacje jednego z poważniejszych kandydatów na urząd Prezydenta na finiszu kampanii na ten urząd w 2005 roku.

„Wiadomo było, że w dniu wyborów 25 września postkomunizm się skończy. Decyzja Cimoszewicza sprawiła, że ten koniec nadszedł dziś. To zapowiedź końca III Rzeczypospolitej i rozpoczęcia IV RP. Do decyzji marszałka Cimoszewicza przyczyniła się komisja śledcza ds. PKN Orlen.”- powiedział nie kryjąc swojej satysfakcji lider LPR-u – Roman Giertych. 9

Podsumowując uważam, iż obecny kształt prawny przepisów pozwalający na funkcjonowanie z konstytucją daje możliwość uzyskania przez obywateli niezbędnej do podjęcia właściwej w procesie głosowania decyzji co do wyboru swojego przedstawiciela w organach centralnych („Obywatel ma prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne”).



1Magia pięciu telefonów Leppera” – „Politbiuro” – 19.11.2008
2 Fragment komunikatu prasowego po rozprawie dotyczącej przedmiotu i zakresu działań Komisji Śledczej - tzw. „bankowej”.
3Polskie Prawo Konstytucyjne”, prof. Leszek Garlicki, 2008, wyd. 12, s. 248
4Funkcje i struktura parlamentu według nowej Konstytucji”, „Państwo i Prawo”, 1997, nr 11-12, s.47
5 Fragment orzeczenia TK, sygn. Akt K. 8/99
6 Fragment orzeczenia TK, sygn. Akt K. 8/99
7 Fragment orzeczenia TK, sygn. Akt K. 8/99
8 „Rokita: albo raport Ziobry, albo przesłuchanie Kwaśniewskiego”, „Gazeta.pl”, 14.02.2003
9 „Powiedzieli o rezygnacji Włodzimierza Cimoszewicza”, „Gazeta.pl - Wybory 2005”. 14.09.2005.

Na niniejszej stronie można - między innymi - znaleźć znaczną liczbę tekstów mojego autorstwa z takich dziedzin jak: prawo, wiedza o społeczeństwie, historia, język polski, język angielski oraz recenzje filmów i stron internetowych :)

=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=
stat4u